Nie zostawiaj psa przed sklepem

Nie tylko przed sklepem. Przed blokiem. Przed domem znajomego. Przed warsztatem samochodowym. Przed salonem fryzjerskim itd. Po prostu – gdy wybierasz się gdzieś, gdzie nie możesz wejść ze swoim czworonogiem, nie bierz go ze sobą. Przywiązując go smyczą do barierki i zostawiając samego bardzo wiele ryzykujesz. Przede wszystkim utratę swojego ukochanego przyjaciela. Tak, tak. Serio.

shutterstock_110513591Robimy tak od zawsze. To jakiś naturalny odruch. Idziemy kupić chleb, ser, jajka i pomidory – bierzemy psiaka, bo to przecież dobra okazja, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (i zakupki i spacerek Azorka). Widok przywiązanego do drzewa/barierki czworonoga nikogo nigdy nie dziwił. Mnie lata temu też nie. Powiem więcej. Zabawna wydała mi się sytuacja, gdy mój brat, wówczas lat ok. 10, zabrał naszego Rudego na zakupy. Przywiązał go do stojaka rowerowego i wszedł do jednego z „samów”. Kupił, co miał kupić i wrócił do domu. Wszystko spoko, tylko, że… bez psa. Nigdy by się pewnie nie zorientował, gdyby nie moja mama. Pośmialiśmy się wszyscy, że Artur taka niezdara. Oczywiście było współczucie dla Rudego, który z łezką w oku pewnie spoglądał, jak chłopak go zostawia. Na szczęście wrócił – a pies, jak to pies. Był wniebowzięty i od razu zapomniał o wtopie. Dzisiaj w sumie nie wydaje mi się to takie zabawne. Mamy mogło nie być w domu i brat długo żyłby w nieświadomości, że z Rudym wszystko w porządku. A w tak zwanym międzyczasie inny pies mógł zaatakować naszego, ktoś mógł nam go ukraść, on sam mógł kogoś ugryźć (akurat w to wątpię, ale hipotetycznie jest to możliwe). Poza tym mógł umierać ze strachu. A gdyby nadeszła burza?

Dlaczego nie należy zostawiać psa samego w miejscu publicznym?

POTENCJALNA KRADZIEŻ

Tak, pies może zostać skradziony. I co ciekawe nie jest to nawet oznaka naszych czasów (zarabianie na psach, hodowle, popularne shih-tzu, yoreczki itd.). Kilkadziesiąt lat temu, gdy moja mama była nastolatką, też kradziono psy. A było to tak. Moi dziadkowie, mama i jej siostra Basia mieli pieska. Pekińczyka Amorka. Dożarte to było psisko, ale jak zapewne nietrudno się domyślić – ukochane przez całą rodzinę. Niestety, babcia wzięła kiedyś psinkę „na pole”, w planie miała udać się na działkę, ale stwierdziła, że wstąpi jeszcze do domu napić się wody. Amorka przywiązała do drzewa. Nie było jej kilka minut. Wróciła, a piesia już nie było. Uwierzcie mi, że pekińczyk jest częstym tematem rozmów na rodzinnych spędach. Trudno powiedzieć co się stało. Ktoś zauważył rasowego psa i po prostu go zabrał.

Rok temu na blogu opisywałam też historię Białego. Białego, dostojnego husky’iego, skradziono w biały dzień. Z ulicy Szpitalnej w Krakowie (bardzo ruchliwej, w samym centrum – kto nie wie). Na szczęście historia skończyła się happy endem, ale na pewno można jej było uniknąć nie przywiązując Białego do słupa.

shutterstock_141772780

STRACH

Pies może się bać. Tak po prostu. Zostanie sam, w ruchliwym miejscu, pełnym obcych ludzi, psów, samochodów, rowerów itd. Albo w miejscu, w którym nic się nie dzieje, jest nader spokojnie, nie wie czego się spodziewać. Nie daj Bóg słychać będzie grzmoty (nadchodząca burza i sama burza to źródło jednych z największych lęków u psów), których w danym momencie nie zneutralizuje właściciel, bo go nie będzie. I tak dalej, i tak dalej. Ktoś powie, że jego pies ma „wyjeb…” i się nie boi. No spoko. Może tak być, ale skąd wiesz, że nagle nie przestraszy się czynnika, z którym do tej nie miał do czynienia (np. kosiarki).

O strachu trzeba powiedzieć też w odwrotnym kontekście. Przecież ktoś może bać się Twojego psa. COŚ się może stać (tak, tak, wiem, Twój pies nie gryzie…), np. ktoś zadzwoni po straż miejską/policję (którzy teoretycznie nic nie mogą Ci zrobić, ale zawsze ktoś może powiedzieć, że pies wykazywał agresywne zachowanie). I po co Ci to? Wiadomo, możesz zostawić go w kagańcu. A gdy zaatakuje go duży, nieobliczalny pies, to jak się obroni?

GŁUPI LUDZIE

Ludzie mają różne pomysły. Nie do końca wykazujący się inteligencją Stefek (w dodatku po kilku piwkach) może stwierdzić, że zrobi fajny dowcip i odwiąże Twojego psa i przywiąże go też pod sklepem, ale… tym znajdującym się kilka przecznic dalej. Czytałam gdzieś, że taka sytuacja miała miejsce. Wyobrażacie sobie co przeżył pies i jego właściciel?! Ktoś może zachcieć wyżyć się na psie, podać mu coś (np. trującego) do jedzenia. Itd. Ludzie są nieobliczalni, w sumie to sobie myślę, że bardziej niż zwierzęta…

ZDROWIE

Podobno ludzie zostawiają czasem psa np. godzinę pod sklepem. Ohoho, trzeba mieć bogatą wyobraźnię, naprawdę. Pies czeka trzęsąc się nie tylko ze strachu, ale i zimna. Albo wręcz przeciwnie – ziaje na słońcu marząc o misce wody. Możemy naprawdę zaszkodzić psu, gdy zostawimy go przywiązanego na dłuższy czas.

PIES POD SKLEPEM – co robić?

Oczywiście jeśli pies ma się dobrze i wiesz/widzisz (choć o to może być ciężko), że jego właściciel wpadł do Biedronki tylko po soczek, to spoko. Nie rób z tym nic, bo tylko zrobisz z siebie pewnie pośmiewisko i za bardzo nie pomożesz sprawie. Ale jeśli pies ewidentnie cierpi, ziaje, trzęsie się – nie bój się zadzwonić do straży miejskiej lub policji. Masz pełne prawo, a w sumie to powiem więcej – MASZ TAKI OBOWIĄZEK.

Bądźmy odpowiedzialni, bo tylko odpowiedzialna miłość do zwierząt jest wartościową miłością.

Agata

The following two tabs change content below.

Psa Urok

Psa Urok to prawdziwy psi lifestyle. Przede wszystkim jednak najpiękniejsze psie historie, które potwierdzają fakt, iż to właśnie psy czynią nasze życie całością. Sprawdźcie nas na Facebooku i Instagramie.
,
5 comments on “Nie zostawiaj psa przed sklepem
  1. Kochani,tam gdzie nie chcą mojej suni,tam nie chcą mnie i mojej rodziny!!!!Tak jest np. w czasie urlopu(wczasy-pensjonaty, itp). Jeżeli zabieram ją ze sobą wiem,ze będziemy tam mile widziani wszyscy(nie ma wakacji osobno).Jednak gdy nie może być ze mną(sklep spożywczy ),a niestety nie jest psem przewodnikiem(dla mnie jest! mentalnym )w świetle przepisów, zostawiam ją na tą godzinkę w domu,w otoczeniu przyjaznym jej.Nigdy nie narażam jej na stres czekania pod „słupkiem”Pozdrawiam wszystkich miłośników naszych braci mniejszych!!!!!

  2. Niby ok. Ale będąc z psem na spacerze może mi też się coś zachciec lub przypomnieć więc wpadasz na 5-10min i gnijesz w kolejce w takiej to biedronce a pies czeka ubrany w kurtkę i znajduje się taki mądry ktoś ze dzwoni na straż bo niby psu dzieje się krzywda ,który w domu je co najlepsze jest kapany dbany i wylalany śpi wygodnie a tu zjawia się chorobliwy obrońca który sam atakuje i to jest ok.waszym zdaniem zrobić komuś problemy bez podstaw ….co lepsza ten obrońca obraża i je zapewne mięsko czy to nie jest fałszywa obrona obludna .Jeżli też pies nie jest własnością to po co szukamy pieskom właścicieli przecież już takie rzeczy się słyszy,ze pies to nie własność ok.Jak nie własność to może odepnijmy smyczki i niech biegną gdzie chcą to czym tu jest właściciel podmiotem….ma tylko dawać jeść pić dbać weterynarz a w jakiś piękny dzień przyjdzie pseudo obrońca i mu niszczy chwilę gdzie ten pies jest tak naprawdę członkiem rodziny mówię o wyssanych z palca akcjach rzekomych krzywd.ludzie dostają obłędu i są bardziej agresywni do tych co mają zwierzeta.Co lepsza jestem za obrona i wspomagam to ,ale ludzie rozsądku bo atakujecie np.hodowców koni jadących na zawody z myślą ze to niby do rzeźni haha gdzie taki hodowca już sam uratował kilka sztuk przed rzezia od prawdziwych handlarzy nie odrozniacie dobra od zła bo nie posiadacie podstawowej wiedzy nawet o chowaniu kotów,psów,koni czy chomikow Chryste obłęd a obok waszych nosow naprawdę są targi bicie zarzynanie itd .Ale tam was nie ma tylko przy wykarmionym koniu który pasie się na łące bo mrzy deszczyk nie wiedząc że konie na łące są dzięki temu zdrowsze od tych 24h w stajniach bo się naturalnie wzmacniają zdrowy rozsądek i wszystko z umiarem pies ma prawo ganiac w -10C tak jak koń bo też tego potrzebuje Ale nie 24h na mrozie konie na łące są latem mają wodę i trawę czy dzieje im się krzywda przecież to obłęd i zdania nie zmienię o obeoncach bez wiedzy

    • Masz tutaj na przyszłość trochę kropek i przecinków: ……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>